Wróć do bloga

Kultowy webinar drużyny motyla

Stworzyłam PelviFly aby przełamywać bariery w mówieniu o problemie nietrzymania moczu
i nieustannie motywować kobiety do regularnych treningów mięśni dna miednicy. To właśnie ich dobra kondycja,
odpowiednia wytrzymałość i zdolność do rozluźnienia przeciwdziałają występowaniu nieprzyjemnych objawów.
Rozciągnięte są jak hamak podtrzymując narządy i wspierając działanie pęcherza moczowego.

 

Jesteś tutaj ponieważ powiedziałaś sobie w końcu „Chcę trenować”, BO:

 

Bo nr 1:  nietrzymanie moczu mam gdy kaszlę, skaczę, biegam (Czyli posikałaś się kiedyś ze śmiechu…)
Bo nr 2:  chcę mieć lepszy seks, a te mięśnie przecież tam są ….
Bo nr 3:  boli odcinek lędźwiowy, moja postawa nie jest najlepsza
Bo nr 4:  menopauza i spada poziom estrogenów i tam też już nie tak samo

 

Super, że masz BO ale… to BO szybko zaatakuje ALE

 

Ale nr 1:  nie mam czasu (sama mając małe dziecko wiem, że nie jest to łatwa sprawa, ale co jest w życiu łatwe)
Ale nr 2:  nuda, monotonia, nie znam wielu ćwiczeń i jeszcze przydałyby się fajerwerki podczas treningu
Ale nr 3:  nie mam pewności czy robię ćwiczenia prawidłowo

 

Jesteś w błędnym kole myślenia

 

Paniom z >> moich badań << rozpoczęcie treningów lub konsultacje ze specjalistą zajęły średnio 10 lat
od momentu wystąpienia pierwszych objawów, a wtedy to już rehabilitacja może nie pomóc ( sic!).

 

Super, że masz cel (BO), zaatakuj ALE i podejmij wyzwanie z naszą Drużyną Motyla

 

>>> Pierwszym krokiem będzie EDUKACJA, wiedzę zdobędziesz nie wychodząc z domu
(możesz się uczyć z dzieckiem na kolanach). Wystarczy, że zapiszesz się na bezpłatny webinar „7 ćwiczeń na 30 dni”.
Podczas szkolenia na czacie możesz anonimowo zadać pytania prowadzącym. Dostaniesz w pigułce wiedzę
o tym jak funkcjonują mięśnie dna miednicy i podstawowe zasady wykonywania treningów. Damy Ci gotowe,
opracowane zestawy ćwiczeń, które możesz wpleść w swój codzienny grafik.

 

>> Nie czekaj zapisz się już dziś <<

 

Do zobaczenia na webinarze,
Ula Herman
Założycielka PelviFly
i mama miesięcznej Łucji