Wróć do bloga

Metody leczenia nietrzymania moczu

W świecie natłoku informacji łatwo pogubić się szukając najlepszego rozwiązania na nasze problemy. Przykładowo wpisując w wyszukiwarkę „nietrzymanie moczu leczenie” możemy spotkać się zarówno z suplementami diety, zabiegami laserowymi, zabiegami założenia siatki czy taśmy (np. TVT). Na szczęście przez gąszcz informacji przebija się również rehabilitacja i ćwiczenia mięśni dna miednicy (potoczne nazywane ćwiczeniami Kegla).

Co wybrać dla siebie? Co jest najwłaściwszym rozwiązaniem?

Oczywiście każda pacjentka jest inna, szacuje się jednak, że 90% pacjentek z objawami uroginekologicznymi kwalifikuje się do poradnictwa, diagnostyki i leczenia wstępnego. Większość da się wyleczyć na tym etapie. W ramach diagnostyki ustala się rodzaj dolegliwości, objaw wiodący i jak bardzo on przeszkadza. W większości przypadków mamy do czynienia z wysiłkowym lub naglącym nietrzymaniem moczu. Te dwie formy mogą również występować jednocześnie. Często występuje również tzw. pęcherz nadreaktywny bez nietrzymania moczu, charakteryzuje się tym, że korzystamy z toalety częściej, niż co 3 godziny, a przy tym ilość moczu jest na ogół niewielka.

Jak leczyć nietrzymanie moczu i od czego zacząć

Każda pacjentka powinna rozpocząć od leczenia zachowawczego. W ciągu pierwszych 3 miesięcy powinniśmy rozpocząć ćwiczenia Kegla, zadbać o naszą dietę (picie dużej ilości wody, unikanie zaparć, dieta bogata w błonnik) oraz rozpocząć, jak wiadomo nie łatwą drogę, do zredukowania swojej wagi, jeśli występuje nadwaga. Uregulujmy częstość naszych mikcji. Nie korzystajmy z toalety „na zapas”, bo nauczymy nasz pęcherz, że mała ilość moczu powoduje uczucie parcia. Przyjrzyjmy się przyjmowanym lekom. Ograniczmy kawę, herbatę i cytrusy. Odwiedźmy ginekologa i powiedzmy o problemie fizjoterapeucie.

Dopiero gdy leczenie zachowawcze nie przynosi efektu skierujmy się na specjalistyczną diagnostykę uroginekologiczną (m.in. badanie urodynamiczne).

Dlaczego ważne jest rozpoczęcie od terapii zachowawczej ?

Niestety każdy zabieg inwazyjny niesie ze sobą ryzyko powikłań. W tabelce poniżej przedstawiono częstość występowania powikłań pooperacyjnych.

Źródło: http://www.przeglad-urologiczny.pl/artykul.php?1564

Cukrzyca i choroby naczyniowe powodują 2-krotny wzrost ryzyka dużych powikłań, a otyłość (BMI>= 35 kg/m2) może powodować wzrost stopnia trudności operacji i liczby powikłań takich jak zakrzepica żył głębokich, arytmia, zapalenie płuc.

Materiał, z którego wykonane są taśmy również wpływa na częstość powikłań. Syntetyczne, niewchłanialne materiały częściej powodują erozję, zakażenia i przetoki, niż w przypadku taśm organicznych.

Powikłania również leczy się zachowawczo (np. poprzez terapię estrogenami) lub inwazyjnie czyli poprzez usunięcie siatki lub taśmy.

Oczywiście zabieg może być często jedyną opcją leczenia nietrzymania moczu, szczególnie w jego zaawansowanym stadium lub gdy leczenie zachowawcze nie przyniosło efektów.

Mając na uwadze powyższe zdanie, profilaktyka i leczenie zachowawcze, w sytuacji, gdy objawy nie są jeszcze zaawansowane, wydaje się szczególnie ważne. Dodatkowo, leczenie zachowawcze nie ma swoich skutków ubocznych, szczególnie jeśli prowadzone jest kompleksowo i pod opieką specjalistów. Jakie są inne metody leczenia nietrzymania moczu?

Leki na nietrzymanie moczu

Wysiłkowe nietrzymanie moczu to objaw i wynika m.in. z nieprawidłowego funkcjonowania mięśni dna miednicy i w związku z tym złego ustawienia cewki moczowej. Niestety leki nie wpłyną na kondycje mięśni i biomechanikę całego ciała. Niektóre oddziałują na zwiększenie przewodzenia impulsów w neuronach motorycznych nerwu sromowego i zwiększenie napięcia zwieracza zewnętrznego cewki. Niestety działają tylko gdy się je przyjmuje, dodatkowo mogą powodować nudności, przyrost masy ciała, zaburzenia snu
i nastroju.

Inaczej będzie przy pęcherzu nadreaktywnym. W chwili obecnej leki antycholinergiczne stanowią tzw. „złoty standard”. Stosowanie leków z tej właśnie grupy powoduje zmniejszenie natężenia parć naglących, jednak może dojść do nasilenie objawów ubocznych, co powoduje rezygnację pacjentów z terapii (suchości w ustach, zaparcia i inne objawy żołądkowo-jelitowe).

Inne leki wspierające leczenie nadreaktywności pęcherza to trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne i estrogeny. Te pierwsze powodują zmniejszenie kurczliwości wypieracza oraz blokadę impulsacji odśrodkowej i impulsacji wypieracza. Terapia estrogenowa nie leczy nietrzymania moczu, ale powoduje ustąpienie zmian zanikowych w obrębie pochwy, które mogą dawać podobne objawy jak w pęcherzu nadreaktywnym. Stąd w pierwszym okresie leczenia pęcherza nadreaktywnego można stosować leki antycholinergiczne i miejscową estrogenoterapię w leczeniu skojarzonym.

Czy jednak same ćwiczenia wpłyną pozytywnie na pęcherz nadreaktywny? TAK!

Dlaczego? Dzięki tzw. odruchowi Mahony’ego. Napinając mięśnie dna miednicy rozluźniamy pęcherz. Ćwiczenia przy pęcherzu nadreaktywnym powinny być jednak wykonywane powoli, w rytm oddechu, rezygnując z szybkich napięć.

Laserowe leczenie nietrzymania moczu

Producent lasera określa zastosowanie lasera do leczenia nietrzymania moczu jako metodę dodatkową, która nie zastępuje dotychczasowych metod leczenia. Badania nad skutecznością zabiegów laserowych wciąż trwają. Mówi się również o tym, że jeden zabieg może być niewystarczający i konieczne jest powtarzanie zabiegów. Laser wpływa na obkurczenie pochwy i brak połączenia zabiegu z ćwiczeniami, może zapewnić jedynie krótkotrwały efekt, w przypadku konieczności pracy nad całą grupą mięśni dna miednicy. Cena zabiegu laserowego waha się miedzy 1500 zł a 5000 zł, w zależności od ośrodka, w którym jest wykonywany.

Kulki gejszy i inne

Wspomagająco pacjentki sięgają po tzw. kulki gejszy (określane jako kulki do ćwiczeń mięśni Kegla), ciężarki lub stożki dopochwowe dostępne w aptekach. Tego typu gadżety pomogą wzmocnić mięśnie dna miednicy, jednak nie nauczą świadomie ich rozluźniać, co jest równie istotne, szczególnie u pacjentek ze wzmożony napięciem mięśniowym. Więcej tutaj.

Elektrostymulacja

Buszując po intrenecie panie szukają często „elektrostymulatora do mięśni Kegla”, który pomoże zmierzyć się z wysiłkowym nietrzymaniem moczu. Elektrostymulacja owszem, może być pomocna, szczególnie jeśli kobieta nie jest w stanie samodzielnie napiąć mięśni dna miednicy. Jeśli jednak, potrafimy samodzielnie zainicjować skurcz, będzie on zawsze lepszy, niż ten wygenerowany przez elektrostymulator. Dodatkowo, badania przeprowadzone przez Bø i Talseth, potwierdzają, większą skuteczność ćwiczeń mięśni dna miednicy w porównaniu do elektrostymulacji (i stożków dopochwowych) u pacjentek z wysiłkowym nietrzymaniem moczu.

Co dalej?

Decyzję o rodzaju leczenia zawsze powinna podjąć pacjentka, jednak zawsze powinna być ona poinformowana przez zespół leczący o zaletach i wadach różnych sposobów leczenia.

Chciałabyś rozpocząć od leczenia zachowawczego, ale nie wiesz jak? A może chciałabyś, żeby poprowadził Twoją terapię sprawdzony ginekolog i fizjoterapeuta.

Skontaktuj się nami, pomożemy zacząć Ci Twoją drogę do lepszego zdrowia i samopoczucia. Pomożemy Ci w regularnym treningu mięśni dna miednicy i zarekomendujemy najlepszych specjalistów w Twojej okolicy.


Bibliografia:

  1. Materiały szkoleniowe z Konferencji Naukowo – Szkoleniowej V Łódzkie Dni Uroginekologiczne 9-10.12.2016 Łódź
  2. Bø, Kari, Trygve Talseth, and Ingar Holme. „Single blind, randomised controlled trial of pelvic floor exercises, electrical stimulation, vaginal cones, and no treatment in management of genuine stress incontinence in women.” Bmj 1999: 487-493.
  3. Gmerek, Patryk. Powikłania operacji wysiłkowego nietrzymania moczu z użyciem taśmy. Przegląd Urologiczny, 2009, 2(54): 46
  4. Kwolek, Andrzej, et al. Leczenie zachowawcze wysiłkowego nietrzymania moczu u kobiet. Prz. Med. Uniw. Rzesz, 2006, 3: 227-233.
  5. http://www.ntm.pl/?pid=main_tresc.pl.177_html