Wróć do bloga

Czy ćwiczenia z PelviFly są bezpieczne? Opinie fizjoterapeutek

Jedną z obaw, która pojawia się u osób, które nie znają PelviFly w praktyce jest to czy są bezpieczne i skuteczne. Zastanawiasz się czy PelviFly nie jest zwykłym gadżetem? Jeśli tak, to ten artykuł jest dla Ciebie. Żeby wyrobić sobie opinię, przeczytaj jak dokładnie działa system PelviFly i zapoznaj się z doniesieniami naukowymi.

Zawsze nowe rozwiązania budzą wątpliwości. Dlatego przygotowaliśmy odpowiedzi na najczęstsze z nich. Poprosiliśmy również o opinie fizjoterapeutki, które znają PelviFly w praktyce.

  1. „Teleopieka nie zastąpi wizyty w gabinecie”
  2. „Słyszałam, że ktoś ćwiczył sam w domu i nieprawidłowo oddychał”
  3. „Skąd wiadomo czy kobieta prawidłowo ćwiczy?”
  4. „Czy pacjentki nie zrezygnują z wizyt w gabinecie?”
  5. „Czujnik manometryczny wystarczy?”
  6. „Jakie są na to dowody naukowe?”

„(…) uważam, że bardzo dużym moim błędem, na samym początku mojej pracy było zamknięcie się na PelviFly. Uważałam generalnie, że jest to nieskuteczne, że jest to naciąganie pacjenta, że to nie działa i że wszystkie ćwiczenia, które proponuje PelviFly to jest w ogóle bez sensu. Teraz z perspektywy 8-letniej kariery, uważam, że to był bardzo duży błąd i bardzo żałuję, że PelviFly nie wprowadziłam wcześniej do gabinetu. (…)”
– opinia fizjoterapeutki uroginekologicznej Joanny Mróz, Yoami

„Teleopieka nie zastąpi wizyty w gabinecie”

Podpisujemy się w 100% pod tym stwierdzeniem 🙂 Celem PelviFly nie jest zastąpienie wizyty. Tak naprawdę jest… dokładnie odwrotnie! Każda osoba, która obserwuje nasze działania, wie że wszędzie gdzie się da przypominamy o wizytach 😉 

Rekomendacja wizyty stacjonarnej – zrzut ekranu ścieżki postępu w aplikacji i posta na Instagramie

Po pierwsze często kobiety, które rozpoczynają treningi są po wizycie, na której otrzymały rekomendację ćwiczeń z PelviFly od lekarza_ki lub fizjoterapeuty_ki.

Oczywiście są również osoby, które dowiedziały się o PelviFly z Internetu i nigdy nie konsultowały się z lekarzem_ką czy fizjoterapeutą_ką. Dla takich osób jesteśmy mostem między szukaniem wsparcia w Internecie, a kompleksową diagnostyką i leczeniem ze wsparciem specjalistek_ów medycznych. Fizjoterapia uroginekologiczna w ostatnich latach staje się bardziej popularna. Jednak i tak mnóstwo osób dowiaduje się dopiero od nas, że może szukać wsparcia u fizjoterapeuty_ki uroginekologicznej.

Coraz więcej kobiet zaczyna ćwiczyć profilaktycznie. Je również zachęcamy do tego, żeby udały się na chociaż jedną wizytę. Celem PelviFly jest rozwijanie telerehabilitacji hybrydowej – połączenia wizyt stacjonarnych z teleopieką.

Zuzanna Vierek

„Z urządzenia korzystam w swoim gabinecie i sama z nim trenuję. Szczerze je polecam, ponieważ efekty ćwiczeń z PelviFly potrafią być widoczne już po kilku tygodniach systematycznych treningów. Uważam, że najlepszy efekt przynosi rehabilitacja hybrydowa, czyli połączenie wizyty stacjonarnej w gabinecie i kontynuacja ćwiczeń w domu z urządzeniem.”
– opinia fizjoterapeutki uroginekologicznej Zuzanny Vierek, zuzannavierek

„Słyszałam, że ktoś ćwiczył sam w domu i nieprawidłowo oddychał”

Mięśnie dna miednicy nie działają w oderwaniu od reszty ciała. Dlatego zawsze na początku rekomendujemy wizytę w gabinecie. Podczas niej może zostać oceniona m.in. postawa ciała czy tor oddechowy.

Urządzenie PelviFly nie monitoruje toru oddechowego, jednak daje narzędzia do tego aby ćwiczyć dno miednicy jak najbezpieczniej. Jakie dokładnie? Konsultacje z profesjonalistkami, wskazówki w aplikacji, możliwość ćwiczeń pod opieką czy rekomendacje w jakich sytuacjach jest niezbędna wizyta w gabinecie. Dzięki temu PelviFly przyspiesza moment konsultacji w gabinecie, u osób które rozpoczęły ćwiczenia bez niej.

Przy tej okazji warto odpowiedzieć na kontrowersyjne pytanie: Czy lepiej ćwiczyć bez wcześniejszej konsultacji w gabinecie z fizjoterapeutą czy nie ćwiczyć w ogóle? 

W 2021 roku w International Urogynecology Journal ukazał się przegląd literatury, analizujący telezdrowie w rehabilitacji dysfunkcji dna miednicy u kobiet. W przeglądzie zostały zebrane trzy badania Sjöström i wsp. oraz Hui i wsp.

Sjöström i wsp. porównali skuteczność programu internetowego oraz pocztowego. Wykazali, że obie metody są korzystne – zarówno w ocenie po 4 miesiącach, jak i po 1 i 2 latach. To bardzo ważne przesłanki, ponieważ efektywność ćwiczeń bez bezpośredniego kontaktu oznacza możliwość zwiększenia dostępu do opieki.

Hui i wsp. porównali telemedycynę z konwencjonalnymi sesjami ambulatoryjnymi u kobiet z naglącym i wysiłkowym nietrzymaniem moczu. W grupie objętej teleopieką został zrealizowany program ćwiczeń mięśni dna miednicy i szkolenie behawioralne w formie wideokonferencji. Uczestniczki w obydwu grupach zadeklarowały znaczącą poprawę – zmniejszenie ilości epizodów nietrzymania moczu, częstości oddawania moczu i wzrostu objętości moczu w trakcie mikcji. Siła mięśni oceniana w skali Oxford również uległa poprawie.

„Skąd wiadomo czy one prawidłowo ćwiczą?”

Na początku musimy sobie odpowiedzieć na kolejne niezbyt wygodne pytania:

  • Czy można powiedzieć ze 100% pewnością, że wykonuje się prawidłowo ćwiczenia z PelviFly, trenując samodzielnie w domu? Nie.
  • A czy można powiedzieć ze 100% pewnością, że wykonuje się prawidłowo ćwiczenia bez czujnika, które zostały zalecone po wizycie w gabinecie? Również nie.

Nie oznacza to przecież, że nie powinno się w ogóle ćwiczyć. Trzeba znaleźć złoty środek, żeby nie popaść w skrajność, w której nie będzie można wykonywać żadnej aktywności bez obostrzeń, których większość osób nie będzie w stanie spełnić. Popieramy osoby, które podkreślają, że przez rozpoczęciem ćwiczeń każda osoba powinna odbyć konsultację. Wiemy, że to działania podyktowane chęcią zapewnienia idealnej opieki. Zależy nam po prostu, żeby otworzyć się na więcej rozwiązań, które również są korzystne. I co najważniejsze – nie stanowią konkurencji, tylko rozszerzenie możliwości.

Jaka jest różnica między ćwiczeniem bez i z urządzeniem, po konsultacji z fizjoterapeutą?

Trenując z urządzeniem ma się możliwość dokładnego zaplanowania terapii. Ma się również dostęp do danych z każdego wykonanego ćwiczenia, dzięki czemu można ocenić dokładny ich przebieg. Jest to konkretna, obiektywna historia ćwiczeń, a nie analogowa na podstawie zestawu opisanego na kartce. A to z kolei bardzo znacząco zwiększa bezpieczeństwo ćwiczeń i możliwość wyłapania ewentualnych błędów. Możliwość stałego kontaktu z PelviCoachem w pakiecie CARE, pozwala na stałe monitorowanie odczuć pacjentki oraz dawanie odpowiednich wskazówek.

Bezpieczeństwo ćwiczeń jest jedną z najważniejszych kwestii w PelviFly, dlatego stworzyliśmy mechanizmy, które umożliwiają nam jego maksymalne zwiększenie 🙂 

Konsultacje online na start

Każda osoba, która kupuje urządzenie na stronie pelvifly.com otrzymuje od nas bezpłatną 30-minutową konsultację z fizjoterapeutką. Dzięki temu mamy pewność, że otrzymuje wskazówki i rekomendowaną ścieżkę działania, które zapewniają jej bezpieczeństwo ćwiczeń. Każdego dnia dostajemy mnóstwo opinii na temat ich wartości.

Opinia po konsultacji online z PelviCoachem

Ćwiczenia pod opieką PelviCoacha

PelviCoach to osobisty opiekun ćwiczeń. Zazwyczaj są nimi fizjoterapeuci_tki, ale mogą być nimi również lekarze_ki czy położni_ne.

Zadaniem PelviCoacha jest przeprowadzenie wywiadu i określenie celu ćwiczeń. Poza tym analizuje wyniki testu oraz układa planu treningowego na jego podstawie. W trakcie miesięcznych cyklów opieki daje wskazówki, motywuje i modyfikuje plan w zależności od potrzeb. W razie potrzeby można dodatkowo umówić się na wizytę 🙂 

Ćwiczenia w pakiecie CARE pod opieką PelviCoacha zalecamy szczególnie na początku ćwiczeń oraz dla osób z dysfunkcjami dna miednicy i w ciąży. Jest również możliwość ćwiczeń w pakiecie SMART lub bezpłatnie w pakiecie BASIC.

Analiza wyników testu i ćwiczeń

Rozpoczęcie ćwiczeń wiąże się z wykonaniem testu mięśni dna miednicy, który opracowaliśmy w oparciu o skalę Oxford i test Perfect. Testy wykonuje się regularnie raz w miesiącu (a jeśli jest potrzeba, to również częściej). Dzięki niemu można dokładnie monitorować zachodzące zmiany.

Test mięśni w aplikacji PelviFly – widok przebiegu testu oraz raport jednego z jego 6 etapów

Analiza wyników umożliwia m.in. ocenę kontroli skurczu i rozluźnienia, wytrzymałości i siły mięśni czy ryzyka kompensacji. Poniżej widzisz wykres testu mięśni jednej z osób ćwiczących z PelviFly. Wszystkie ćwiczenia są przedstawione w formie wykresów i szczegółowych parametrów oraz dostępne dla PelviCoacha w portalu teleopieki.

Test mięśni w portalu teleopieki – wgląd w szczegółowe wyniki
Gosia Włodarczyk

„Moje wnioski: Pelvifly dokładnie dokonuje testu mięśni. Test ten (czyli zadania do wykonania z wizualizacją działań w aplikacji) jest opracowany na tej bazie tych samych skal i testów na jakiej badane są pacjentki przez fizjoterapeutkę. Pelvifly opierając się na teście mięśni jest w stanie przygotować naprawdę bardzo indywidualny trening. Polecenia są jasne, dobrze wytłumaczone, przejrzyście pokazana jest technika ćwiczeń, zwraca się uwagę na możliwe błędy, urządzenie nawet potrafi wyłapać kiedy skurcz jest za mocny i wysyła ostrzeżenie, czy nie napinasz mięśni dodatkowych (uda, pośladki) (…)”
– opinia fizjoterapeutki uroginekologicznej Gosi Włodarczyk, pani_fizjotrener

Indywidualne obciążenie treningowe

Wszystkie ćwiczenia są dostosowane do indywidualnej siły skurczu wyliczonej w teście. Np. w rozgrzewce maksymalne obciążenie to 50% siły, a w treningu wytrzymałości 20%. Dzięki temu ćwiczenia są przeprowadzane bezpiecznie, przy odpowiednim ukrwieniu i dotlenieniu mięśni.

Jaki może być efekt jeśli wykonuje się ćwiczenia bez czujnika, nawet po wizycie i otrzymaniu szczegółowej instrukcji? Bardzo często pacjentki ćwiczą aktywując mięśnie z siłą zbliżoną do maksymalnej. A warto pamiętać, że do zwiększenia wytrzymałości mięśni kluczowe są treningi na niskim poziomie siły. Zdecydowanie łatwiej i precyzyjniej można kontrolować skurcz, jeśli widzi się ją na ekranie telefonu, a punkty do zdobycia są precyzyjnie dostosowane do aktualnej siły.

Trudno zliczyć ile razy dostaliśmy wiadomości z pytaniem czy ćwiczenia nie są zbyt delikatne, ponieważ Panie miały poczucie, że aby były efekty to należy ćwiczyć na maksa. Więcej na ten temat możesz przeczytać w artykule: Dlaczego nie ma efektów mimo ćwiczeń zgodnie z zaleceniami fizjoterapeuty?

Małgorzata Skolimowska

“Chyba nie wyobrażam sobie na dzień dzisiejszy ułożenie planu treningowego pacjentce bez urządzenia. Bo przecież skoro ja mam niską kontrolę i problem z rozluźnieniem, to jak ktoś kto pierwszy raz słyszy o mięśniach dna miednicy ma pracować tą grupą mięśni na 20%, co przecież często zalecam i jeszcze odpowiednio się rozluźniać?”
– opinia fizjoterapeutki uroginekologicznej Małgorzaty Skolimowskiej, RehaPelvi

Alerty bezpieczeństwa w aplikacji

Wyniki testów, ćwiczeń oraz postępy jakie osiągasz, pozwalają nam na wskazanie sytuacji, w których rekomendujemy dodatkową konsultację. Alert pokaże się m.in. kiedy siła mięśni będzie bardzo niska lub będzie wskazywała na kompensację.

Alert w aplikacji dotyczący niskiej siły skurczu, która wymaga konsultacji

Dostęp do wiedzy

Kładziemy bardzo duży nacisk na to żeby wiedza był jak najbardziej dostępna. W aplikacji przed wykonaniem każdego ćwiczenia jest dostęp do zebranych praktycznych wskazówek. Jest w niej również zakładka NEWSY, a w niej ciekawe artykuły. Założycielka PelviFly, dr Ula Herman, przeprowadziła również ponad 60 bezpłatnych webinarów edukacyjnych.

Przykładowe zrzuty ekranu z aplikacji ze wskazówkami do ćwiczeń

„Czy moja pacjentka nie zrezygnuje z wizyt?”

Niektórzy specjaliści zastanawiają się czy pacjentki, które rozpoczynają ćwiczenia nie przestaną przychodzić na wizyty. Na pewno nie ma takiej tendencji u kobiet ćwiczących z PelviFly, jednak warto spojrzeć na ten temat trochę szerzej.

Dlaczego pacjentki będę regularniej przychodziły na wizyty? Dzięki stałemu kontaktowi z fizjoterapeutą_ką, można zarekomendować wizytę w odpowiednim momencie. Dodatkowo ćwiczenia z PelviFly zwiększają zaangażowanie w terapię. Budują relację z opiekunem, a samo PelviFly przypomina i zachęca do wizyt.

Dlaczego pacjentki będą rzadziej przychodziły na wizyty? PelviFly umożliwia monitorowanie na bieżąco obiektywnych zmian (czyli wyników testów i ćwiczeń) oraz subiektywnych odczuć pacjentki. Dzięki temu odstępy między kolejnymi wizytami mogą być dłuższe.

Zuzanna Vierek

„Panie ćwiczące pod moją opieką z PelviFly regularnie, raz w miesiącu, przychodzą na wizyty stacjonarne.”
– opinia fizjoterapeutki uroginekologicznej Zuzanny Vierek, zuzannavierek

Aleksandra Polanowska-Lenart

„Nigdy nie rozpatrywałam tego, że praca na urządzeniu „zabierze mi”, zmniejszy ilość wizyt w gabinecie. Zapraszam pacjentkę do gabinetu, kiedy tego potrzebuje – razem ustalamy plan działania. Oczywiście czasami problematyczne są finanse i pacjentki rezygnują z wizyt w gabinecie. Jednak myślę, że jest to pokłosie całego systemu, a nie tego, że „tylko Pelvi i nic więcej”. Problemem jest pozwolenie sobie na wydawanie na swoje zdrowie. Na swoje dziecko lub partnera nie będziemy ograniczać takich wydatków. Poza tym o wiele szybciej jesteśmy wstanie wydać 1000 zł miesięcznie na fryzjera, kosmetyczkę, niż na własne zdrowie. W idealnym świecie i w idealnej terapii życzę sobie, aby pacjentka pojawiała się w gabinecie oraz ćwiczyła systematycznie w domu – czy to sama czy z urządzeniem. Wolę tę współpracę rozpatrywać jako uzupełnienie i wsparcie a nie konkurencję 🙂 Ja tak to widzę.”
– opinia fizjoterapeutki uroginekologicznej Aleksandry Polanowskiej-Lenart, FizjoSpot

„Czujnik manometryczny wystarczy?”

Bardzo dużo specjalistów_tek, którzy z nami współpracują, stosuje różne metody: USG, EMG, PelviFly czy badanie manualne, które nawzajem się dopełniają. Każda z metod diagnostycznych daje różne możliwości. Żeby kompleksowo podejść do pacjentki warto dopasowywać diagnostykę do jej potrzeb i w razie potrzeby korzystać z kilku metod.

W licznych badaniach potwierdzono dobrą wiarygodność i powtarzalność pomiarów czujników manometrycznych. PelviFly może ocenić wiele aspektów – siłę, wytrzymałość, kontrolę skurczu, ryzyko kompensacji czy umiejętność rozluźnienia po skurczu. Czy oceni wszystkie możliwe zmienne? Jasne, że nie. Na przykład: żeby ocenić ruch pęcherza warto wykorzystać USG, a żeby sprawdzić strefę odnerwienia należy zastosować EMG. Czy to oznacza, że USG czy EMG jest lepszym rozwiązaniem? Również nie 😉 To oznacza, że każde z nich daje inne możliwości. Prawda jest taka, że w żadnej dziedzinie nie ma metody, która będzie idealnym rozwiązaniem w każdej sytuacji dla każdej osoby.

Idealne uzupełnienie i kontynuacja terapii

Trudno jednak nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że PelviFly jest jedynym optymalnym rozwiązaniem do monitorowania terapii, które daje wgląd w wyniki każdego z ćwiczeń oraz możliwość dokładnego układania planu.

„Fizjoterapia uroginekologiczna zajmuje się złożonym anatomicznie obszarem w naszym ciele, wymaga kompleksowego i holistycznego podejścia w terapii. Dlatego już zupełnie nie dziwi nas szybki rozwój wsparcia technicznego zarówno diagnostyki funkcjonalnej jak i terapii dna miednicy. W diagnostyce na potrzeby fizjoterapii uroginekologicznej, którą przeprowadzam w moim gabinecie zdecydowanie pomaga mi zastosowanie USG i sonofeedbacku, zastosowanie biofeedbacku z wykorzystaniem EMG, jak również ocena funkcji mięśni za pomocą sprzętu wyposażonego w sondy ciśnieniowe.

Pelvifly stanowi dla mnie idealne uzupełnienie i kontynuację terapii prowadzonej w gabinecie. Urządzenie pozwala Pacjentce na monitorowanie swoich treningów, obiektywną ich ocenę na ekranie własnego telefonu. Kontynuacja terapii dna miednicy w warunkach domowych dzięki wykorzystaniu Pelvifly pozwala kształtować dobre nawyki związane z systematycznością treningu, oraz na co zwracam również uwagę jako psycholog pozwala przekierować kontrolę nad przebiegiem terapii na Pacjentkę oraz wspierać jej motywację podczas ćwiczeń. Technologia wykorzystana w Pelvifly zdecydowanie warta jest docenienia i wypróbowania w warunkach gabinetowych, a co najważniejsze jest bardzo pozytywnie odbierana przez Pacjentki.”
– opinia fizjoterapeutki uroginekologicznej i psycholożki dr n. med. Anity Sikory-Szubert, Fizjo Psyche Intima

„Jakie są na to dowody naukowe?”

Nie ma żadnych wątpliwości, że ćwiczenia mięśni dna miednicy są bardzo istotne dla kobiet. Zarówno jako profilaktyka, jak i leczenie nietrzymania moczu. Podkreślają to polskie i zagraniczne Towarzystwa Naukowe.

Europejskie Towarzystwo Urologiczne w najnowszych wytycznych zaleca ćwiczenia mięśni dna miednicy przez przynajmniej 3 miesiące jako leczenie pierwszego rzutu. Są one rekomendowane dla wszystkich kobiet z wysiłkowym i mieszanym nietrzymaniem moczu – w tym starszych oraz w okresie poporodowym. Wykazuje, że intensywne, nadzorowane treningi z biofeedbackiem (czyli np. wizualizacją aktywności mięśni na ekranie telefonu), przynoszą większe korzyści kobietom ćwiczącym mięśnie dna miednicy.

Dodatkowo najnowszy przegląd literatury dotyczący telezdrowia w rehabilitacji dysfunkcji dna miednicy u kobiet, stawia wniosek, że telezdrowie znacząco wpływa na poprawę objawów ze strony układu moczowego, funkcji mięśni dna miednicy i jakości życia.

Jak widzisz, silnie rekomendowane są główne filary działania PelviFly: ćwiczenia mięśni dna miednicy, biofeedback, nadzór i teleopieka.

Dodatkowo…

A. M. Savage, brytyjska fizjoterapeutka i autorka artykułu opublikowanego w 2021 roku w Journal of Pelvic, Obstetric and Gynaecological Physiotherapy, porównała dostępne urządzenia z biofeedbackiem do ćwiczeń mięśni dna miednicy. Oceniła PelviFly jako rozwiązanie rekomendowane dla klinik rozwijających usługi telezdrowia.

„Wizualny biofeedback wyróżnia się innowacyjną i unikalną kolorową animacją. Istnieją różnorodne zadania do wykonania, w tym motyl zbierający kwiaty, rakieta przechodząca przez galaktyczne tunele gwiezdne, obręcze do koszykówki, aby zdobyć punkty i ujmująca postać ośmiornicy. Wnikliwej „testowej” pacjentce autorki bardzo podobał się aspekt gry i została zainspirowana do opracowania wielu zabawnych opisów jej własnej funkcji mięśni dna miednicy. Istnieje również opcja pomocnej wibracji. Lekarze zwrócą szczególną uwagę na szczegółowy test oceniający funkcje mięśni i programy treningu wytrzymałościowego z niskimi maksymalnymi dobrowolnymi skurczami (MVCs), podczas których manometria umożliwia pomiar w czasie rzeczywistym napięcia spoczynkowego. PelviFly jest wyraźnie zaangażowane w umożliwienie kobietom dostępu do fizjoterapeutów i odniesienia sukcesu w terapii ”

Obecnie jesteśmy w trakcie publikacji pilotażowych badań przedklinicznych prowadzonych w Austrii. Prowadzimy również badania w ramach doktoratu wdrożeniowy na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego jednej z członkiń naszego zespołu.

Zaufały nam również i doceniły międzynarodowe instytucje. W roku 2019 braliśmy udział w programie współpracy z Wielką Brytanią – Akademia Biomed PFR. Byliśmy również wspierani poprzez czołowej klasy ekspertów z Google for Startups. Zostaliśmy wyróżnieni w Przeglądzie innowacyjnych start-upów medycznych w Polsce 2020 – Top disruptors in healthcare. Honorowym patronatem przeglądu są: Ministerstwo Zdrowia, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, Polski Fundusz Rozwoju oraz Agencja Badań Medycznych. Obecnie jesteśmy w trakcie kolejnych prac badawczo-rozwojowych dzięki wsparciu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Opracowujemy nowy innowacyjny czujnik dla kobiet oraz pracujemy nad czujnikiem do ćwiczeń dla mężczyzn.

Sieć specjalistów stosujących PelviFly z każdym dniem jest coraz większa 🙂 Utworzyliśmy szkolenie online, które pozwala na rozszerzenie działalności profesjonalistów o telemedycynę!

Poznaj opinie medyków, którzy korzystają z PelviFly

PRIM. DDR. BURGHARD ABENDSTEIN
Head of the Department of Obstetrics and Gynaecology at Hospital in Feldkirch, Austria  (center of pelvic floor surgery). Member of International Medical Associations (e.g. International Urogynecologic Association). Author of over 50 scientific papers related to urinary incontinence problems. Medical supervisor of a pilot, preclinical trial in Austria based on tele-care service with the cooperation with PelviFly.
Fizjoterapeutka uroginekologiczna Joanna Mróz, Yoami