Wróć do bloga

Podczas treningu co chwilę latałam siku

„Ćwiczenia rozpoczęłam prawie rok po porodzie, ponieważ czułam, że nie jest dobrze… Pojawiło się gubienie moczu podczas treningu”.

A poczułam to gdy poszłam pierwszy raz na siłownię i robiłam „pajacyki” – rozgrzewkę do ćwiczeń. Co chwila latałam do toalety, żeby się wysikać, ale bez skutku, mocz dalej leciał przy wysiłku, kichaniu, kasłaniu itd. Do tego jeszcze przy sikaniu, to nie był mały strumień tylko wodospad, co mnie bardzo mocno przeraziło.

Czemu pojawia się popuszczanie moczu?

Podczas kaszlu, śmiechu, kichania czy treningu napinasz mocno brzuch. Wyobraź sobie, że Twój brzuch jest tubką pasty, którą od góry zamyka przepona, a od dołu dno miednicy .Jeśli nakrętka jest osłabiona i mocno ściśniesz tubkę, to wyciśniesz pastę. Tak samo podczas kaszlu czy śmiechu – ciśnienie z brzucha przenosi się na dno miednicy i je obciąża.
Wydolne mięśnie dna miednicy są tarczą, która chronić Cię przed popuszczaniem moczu w trakcie wysiłku

Byłam jak zombie, ale codziennie ćwiczyłam

Początki były trudne i ciężko było znaleźć czas. Ale mimo nieprzespanych nocy, codziennie ćwiczyłam zawzięcie we wszystkich warunkach, jak zombi 🙂

Pokonałam potwora!

Zmieniło się wiele! Czuję, że pokonałam potwora! Mogę już dużo! Zmniejszyło się uczucie parcia na pęcherz i radzę sobie przy kasłaniu, psikaniu i nawet jakimś treningu. Ostatnio skakałam trochę na trampolinie, ale wciąż jeszcze muszę ćwiczyć.

Czy osiągnęłam zamierzony cel?

Myślę, że tak. Prawie nie występuje gubienie moczu w czasie treningu! Ale wciąż jest nowy cel i działam dalej.

Zauważyłam, że nie mam mokrych majtek przy kichaniu i znacznie polepszyło się moje samopoczucie przy stosunku.

Co najbardziej motywuje mnie do ćwiczeń?

To, że chcę mieć suche majtki jak będę stara – to nieoficjalna wersja 🙂

Chcę być energiczną i sprawną osobą przez całe swoje życie 🙂

Perspektywa fizjoterapeutki

Aleksandra Woszczyk: Jestem certyfikowaną terapeutką mięśni dna miednicy: Coachem PelviFly, trenerką Pelvic Floor Safe (sport bezpieczny dla kobiet), terapeutką Bebo i fizjoterapeutką w trakcie studiów. W swojej pracy w gabinecie, na warsztatach i konsultacjach dbam o to, by kobiety na każdym etapie życia czuły się komfortowo ze swoją kobiecością. Tworzę indywidualne plany terapeutyczne dla Pań starających się o dziecko, w ciąży, po porodzie, a także trakcie menopauzy i po niej. Mam dwie córki i chciałabym, aby edukacja dziewczynek w kwestii dna miednicy była coraz bardziej powszechna.

Historia porodu pacjentki

Moja pacjentka ma 31 lat i jest po „niezbyt trudnym porodzie” w jej opinii, choć był to poród z ułożeniem twarzyczkowym. W trakcie była potrzebna „pomoc w parciu” od strony brzucha co mocno wpłynęło na pracę mięśni dna miednicy.

Hybrydowy system współpracy

Razem pracujemy od marca 2020 roku. Jest to zarówno zdalna praca jak i gabinetowe/domowe konsultacje. Pacjentka wykonuje zalecone treningi z planu naprawczego oraz działa profilaktycznie każdego dnia.

Krok po kroku uczyłyśmy się właściwe aktywizować mięsień poprzeczny, pracowałyśmy nad rozluźnieniem i nauką właściwego wzorca oddechowego.

Zaczynając od pozycji leżącej była trudność w kontrolą skurczu, z rozluźnieniem. Widoczna była kompensacja ze strony mięśni okolicznych.

Trenując z PelviFly możesz przechodzić przez kilka etapów trudności ćwiczeń. Na początku ćwiczenia wykonuje się w pozycji leżącej, która odciąża dno miednicy. Treningi można robić również w pozycji kolankowo-łokciowej. Najbardziej zaawansowaną pozycją do ćwiczeń jest pozycja stojąca.

Rozluźnienie mięśni jest istotne

Na początku w większości treningów pacjentka rozpoczynała na wyższym napięciu niż końcowe.

Ma to duże znaczenie na przebieg treningu, dlatego wprowadziłyśmy więcej ćwiczeń rozluźniających przez treningiem, aby jej dno miednicy nie było napięte.

W każdym treningu uwzględniamy odpowiedni czas rozluźnienia zarówno między skurczami jak i między seriami ćwiczeń. Opracowaliśmy również ćwiczenie, które jest ukierunkowane wyłącznie na relaksację mięśni.

Efekty treningów

Dzięki bardzo systematycznej pracy (treningi w różnych funkcjonalnych pozycjach) wykonywanej przez pacjentkę poprawiła się siła mięśni dna miednicy, kontrola skurczu, a także poprawiła się w znacznym stopniu zdolność do rozluźnienia mięśni.

Porównanie testów mięśni pacjentki

Co najważniejsze poprawił się komfort życia mojej pacjentki, co według mnie jest najważniejsze! Dziękuję za pracę i każdy wykonany trening 🙂

Nieoficjalnym dowodem tego, że stan mięśni dna miednicy się poprawił i to znacznie, jest filmik nagrany przez pacjentkę na trampolinie. Dodatkowo było to z pełnym pęcherzem 🙂 Jak widać, odpowiednią terapią można wyeliminować gubienie moczu w czasie treningu i innych aktywności.

„Zmieniło się wiele! Czuję, że pokonałam potwora! Mogę już dużo! Chcę być energiczną i sprawną osobą przez całe swoje życie :)”

Opinia bohaterki trenującej w pakiecie CARE
pod okiem terapeutki Aleksandry Woszczyk